Znikną zioła, znikną witaminy

Za kilka miesięcy ze sklepów spożywczych zniknie herbatka miętowa i melisa, sól jodowaną i rutinoscorbin będzie można kupić tylko w aptekach. Te i jeszcze inne produkty padły ofiarą nowego rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia. Dokument z dnia 6 października 2009 przeszedł bez większego echa w mediach, mimo, że zapowiada ogromne zmiany. Rozporządzenie ostrymi cięciami ogranicza listę produktów, które do tej pory można było kupić poza apteką. Po sześciu miesiącach od ogłoszenia dokumentu przez ministerstwo ze sklepów niebędących aptekami zniknie kilkaset specyfików.

Resztki po reformie

Prawo farmaceutyczne działa na zasadzie prawnej wywodzącej się z Kodeksu cywilnego Napoleona, w myśl której "wszystko, co nie jest dozwolone, jest zakazane". Zgodnie z tą maksymą żaden produkt o działaniu leczniczym nie może zostać dopuszczony do sprzedaży, jeśli nie znajdzie się na liście Ministerstwa Zdrowia. Niezależnie od tego, czy jest skuteczny, czy nie.
Rozporządzenie ministerstwa wyróżnia trzy rodzaje miejsc, w których można kupić leki. Oprócz aptek, są to sklepy zielarsko-medyczne i tzw. sklepy ogólnodostępne - czyli na przykład zwykły supermarket. Wiele produktów leczniczych do tej pory dostępnych w swobodnej sprzedaży trafi tylko do punktów aptecznych.
Co zniknie? Lista specyfików, które można kupić w sklepach zielarsko-medycznych skróci się o prawie 300 pozycji. Wbrew pozorom nie są to jakieś szczególnie toksyczne leki z mnóstwem efektów ubocznych. Wśród tych produktów znajduje się na przykład sól bocheńska, naturalna odparowana solanka, bogata w dobroczynne pierwiastki. Inną pozycją która znalazła się "na indeksie" jest nalewka bursztynowa, czy popularny rutinoscorbin - rutozyd z witaminą C. Na ironię zakrawa fakt, że sklepy z nazwy "zielarskie" zostaną także pozbawione możliwości sprzedaży niektórych produktów ziołowych, takich jak sok z podbiału czy wyciągi z żeń szenia.

W wyniku reformy znacząco ucierpią także zwykłe sklepy. Lista produktów, które będzie można z nich sprzedawać, zawęzi się do 525 pozycji. Wydawałoby się, że to wcale niemało - ale w rzeczywistości jest ich kilkanaście razy mniej, gdyż jeden specyfik wymieniany jest wielokrotnie, w zależności od objętości opakowania. W dodatku są to głównie leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe (paracetamol i ibuprofen). Szokuje to, że na liście nie znalazły się żadne produkty ziołowe. Jeśli do tej pory po miętę czy szałwię z Herbapolu wystarczyło wyjść do "spożywczaka" za rogiem, od kwietnia 2010 sprzedaż tego typu produktów ograniczy się do aptek i sklepów zielarskich.
W tym miejscu czytelnikowi rozporządzenia może nasunąć się wątpliwość, że być może zioła w saszetkach nie zostały potraktowane jako produkty lecznicze, tylko spożywcze i dlatego nie ma ich w rozporządzeniu. Nic podobnego - produkty te znajdują się tylko w rubrykach dotyczących aptek i sklepów zielarsko-medycznych.

Bardzo ograniczy się także możliwość suplementacji witaminami. Z dostępnych do tej pory kombinacji witaminowych w sklepach ogólnospożywczych będzie można kupić tylko witaminę C, zabraknie popularnych suplementów z witaminą A, E, B complex czy innych.

Kto obroni zioła?

Rozporządzenie wywołało liczne kontrowersje. Ustawa została poddana do tzw. konsultacji społecznych – rezultatem są opublikowane na stronie internetowej ministerstwa dziesiątki protestów od organizacji związanych z branżą farmaceutyczną. Wśród nich jednak większość dotyczy pominiętych lub błędnie wpisanych leków. Za ziołami i suplementami ujmują się nieliczne organizacje.
W piśmie wystosowanym do ministerstwa Polska Izba Przemysłu Farmaceutycznego i Wyrobów Medycznych podkreśla:

Wyłączenie produktów roślinnych wydawanych bez przepisu lekarza ze sklepów ogólnodostępnych jest niezrozumiałe i w nieuzasadniony sposób wydaje się ograniczać swobodę działalności gospodarczej, w szczególności biorąc pod uwagę fakt, iż na podstawie dotychczas obowiązującego rozporządzenia w sklepach takich mogły być sprzedawane proste zioła w saszetkach lub torebkach.

Protest w sprawie rozporządzenie szykuje także Polska Izba Zielarsko-Medyczna i Drogeryjna w Katowicach. W piśmie podpisanym przez kierowników katedr Uniwersytetu Śląskiego można przeczytać, że ograniczenia narzucane przez ministerstwo nie mają uzasadnienia ani pod względem farmakologicznym ani zapewnienia bezpiecznej sprzedaży i obrotu.
Polska Izba Zielarsko Medyczna i Drogeryjna wskazuje także na inne absurdy ustawy:
ograniczenie maksymalnej wielkości opakowania

  • klient, który będzie chciał wejść w posiadanie większej dawki jakiegoś leku, po prostu kupi kilka mniejszych pudełek.
  • wprowadzenie obowiązkowych kodów kreskowych nakazujących zaopatrywanie się wyłącznie w wyroby producenta wskazanego przez Ministra Zdrowia.

Oddolny protest rozpoczęli także właściciele sklepów zielarskich, którzy do 15 grudnia zbierają podpisy wśród swoich klientów o pozostawienie asortymentu sprzed wprowadzeniem zmian. Listy z całego kraju trafią do Sejmu.

Niestety, temat zmian na liście produktów leczniczych nie spotkał się z szerszym zainteresowaniem mediów – tzw. zwykli obywatele nie śledzący na bieżąco Dzienników Ustaw lub strony internetowej Ministerstwa Zdrowia nie mieli szans zapoznać się z tekstem rozporządzenia i wyrazić ewentualnego sprzeciwu. W konsultacjach społecznych wzięły udział w ogromnej większości tylko organizacje i firmy farmaceutyczne, czyli środowiska związane z tematem.

Ciąg dalszy nastąpi…

Czy Ministerstwo Zdrowia skończy reformy na radykalnym rozporządzeniu?  Na wielu stronach internetowych (np. www.naturalnenielegalne.pl) można znaleźć alarmujące wieści o planowanych zmianach w prawie, które pozbawią pacjentów dostępu do naturalnych terapii i skażą na leczenie wyłącznie lekami wytwarzanymi w laboratoriach. Zakaz stosowania ziół, drastyczne ograniczenia w sprzedaży witamin i naturalnych suplementów – ta wizja może wydawać się apokaliptyczna i przesadzona, ale nowa lista leków opublikowana przez ministerstwo budzi ogromny niepokój.
Wszyscy, którzy cenią swoje zdrowie i od szpikowania się sztucznie wytworzonymi lekami wolą naturalne terapie, powinni zwrócić w najbliższym czasie baczną uwagę na zmiany w prawie farmaceutycznym.

Link do rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia z dnia 6 października 2009 r. w sprawie wykazu produktów leczniczych, które mogą być dopuszczone do obrotu w placówkach obrotu pozaaptecznego oraz punktach aptecznych
http://www.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=q491&ms=0&ml=pl&mi=49&mx=0&mt=&my=0&ma=013773

leczenie naturalne - By admin on niedziela, czerwiec 13, 2010 - 11:21

Dodaj nową odpowiedź

  • Dozwolone znaczniki HTML: <img> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Możesz cytować inne wpisy używając tagu: [quote].

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
To pytanie służy określeniu czy jesteś człowiekiem i w ten sposób zabezpieczaniu przed automatami spamującymi.
Image CAPTCHA
Wprowadź znaki z obrazka