Tego unikaj w pożywieniu - aspartam i glutaminian sodu

 

Właściwa dieta - te słowa kojarzą się większości z nas z nieustającą walką z nadwagą. Tymczasem nasz sposób odżywiania ma ogromny wpływ nie tylko na to, ile ważymy, ale także na stan zdrowia. "Jesteśmy tym, co jemy" - te słowa są w pełni prawdziwe.

To z pożywienia czerpiemy składniki budulcowe dla organizmu, lecz niestety, czasem gdyby rzeczywiście wnioskować po tym co jemy, nasze ciało byłoby jednym wielkim wysypiskiem śmieci.

Uwagę trzeba zatem poświęcić dwóm dodatkom żywnościowym, których szkodliwe oddziaływanie jest największe z powodu - po pierwsze - ich powszechności, po drugie - liczby i wagi skutków ubocznych, jakie generują. Te substancje to aspartam i glutaminian sodu.

Aspartam (E 951) to powszechnie używany dodatek, zwłaszcza w produktach typu "light" gdzie zastępuje cukier. Możemy się na niego natknąć w napojach - nie tylko dietetycznych (bardzo często występuje w oranżadach i sokach, gdyż jest po prostu tańszy od cukru), jogurtach, mrożonych deserach, napojach kawowych, rozpuszczalnym kakao, gumach do żucia czy drażetkach odświeżających oddech, a nawet tam, gdzie nie spodziewalibyśmy się słodzika - to znaczy w wędlinach i rybach (zarówno tych foliowanych jak i konserwowanych). Co gorsza, jest także obecny w lekach i parafarmaceutykach: niewinnie wyglądająca musująca multiwitamina, która ma nam dostarczyć kompletu witamin i minerałów może być (i prawdopodobnie jest) dosładzana właśnie aspartamem.

Aspartam był przypadkowym odkryciem naukowców szukających specyfików na chorobę wrzodową. Miał zastąpić w słodzeniu cukier, gdyż uważano, że nie tuczy jak on, poza tym zresztą był od niego tańszy. Od czasu wynalezienia aspartamu - 1965 roku - wielokrotnie to dopuszczano go do użytku, to znów wycofywano. Za dopuszczeniem aspartamu opowiadało się silne lobby producentów, przedstawiających wyniki o jego nieszkodliwości, z kolei przeciwko było liczne grono naukowców i lekarzy. Ostatecznie Amerykański Urząd ds. Kontroli Leków i Żywności dopuścił go do użytku. Ostatnie lata ponownie przyniosły powrót debaty o szkodliwości aspartamu.

W skład tej substancji wchodzą trzy związki: kwas asparaginowy, fenyloalanina i metanol (który jest substancją pomocniczą w otrzymywaniu aspartamu). Ten ostatni jest najbardziej szkodliwy, gdyż rozkłada się w organizmie na kwas mrówkowy i formaldehyd – silnie toksyczną neurotoksynę.
Zdaniem naukowców aspartam może wywołać lub spotęgować następujące schorzenia:

  • nowotwory mózgu
  • stwardnienie rozsiane
  • epilepsję
  • syndrom chronicznego zmęczenie
  • chorobę Alzheimera
  • zaniki pamięci
  • chłoniaka
  • chorobę Parkinsona
  • cukrzycę
  • wady wrodzone u płodu

Na 100 przypadków złego tolerowania dodatków żywnościowych zgłaszanych Amerykańskiemu Urzędowi ds. Kontroli Leków 75 dotyczy właśnie aspartamu.

Glutaminian sodu (E 621) został po raz pierwszy wyekstrahowany przez japońskiego uczonego Kikunae Ikeda z plechy wodorostu listownicy japońskiej. Obecnie wytwarza się go poprzez hodowlę bakterii z rodzaju Corynebacterium Glutamicum, Brevibacterium, Microbacterium. Glutaminian sodu jest powszechnie używany jako tzw. wzmacniacz smaku - można go spotkać w mieszankach przyprawowych, zupkach instant, sosach, konserwach, gotowych daniach, a także w daniach serwowanych w fast foodach i barach oferujących kuchnię chińską. W produktach spożywczych występuje naturalny glutaminian sodu, ale jego stężenie wynosi nie więcej niż 0,1 g na 100g, podczas, gdy w celu wzmocnienia smaku dodaje się ilości rzędu 0,2 - 0,8 g na 100 g produktu.

Ta powszechnie stosowana substancja ma bardzo negatywny wpływ na nasze zdrowie. Według badań naukowców z uniwersytetu w Karolinie Północnej, jego nadmierne spożycie trzykrotnie zwiększa ryzyko nadwagi lub otyłości. Wszechobecność glutaminianu w spożywanych pokarmach jest jednym z czynników tzw. epidemii otyłości w Stanach Zjednoczonych.

Glutaminian bardzo negatywnie działa na wzrok - jego nadmiar w diecie może wpływać na uszkodzenia siatkówki. Co prawda prowadzone na ten temat badania dotyczyły spożycia ilości tej substancji, która wielokrotnie przekracza stężenie w produktach spożywczych, jednak nie można wykluczyć, że większa jej ilość skumulowana w organizmie będzie miała podobne działanie.
Ponadto substancja ta może powodować:

  • zawroty głowy
  • palpitacje serca
  • duszności
  • nadmierna potliwość
  • uczucie niepokoju

Medycyna zna pojęcie tzw. syndromu chińskiej restauracji - wyżej wymienione objawy występują po wizycie w barze serwującym chińskie dania. Prawdopodobnie ma to związek właśnie z dużymi ilościami glutaminianu, jaki jest używany do sporządzania potraw.

zdrowa żywność - By marzena on niedziela, październik 18, 2009 - 19:43

Dodaj nową odpowiedź

  • Dozwolone znaczniki HTML: <img> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Możesz cytować inne wpisy używając tagu: [quote].

Więcej informacji na temat formatowania

CAPTCHA
To pytanie służy określeniu czy jesteś człowiekiem i w ten sposób zabezpieczaniu przed automatami spamującymi.
Image CAPTCHA
Wprowadź znaki z obrazka