Jesień to naturalny czas snu. Z drzew opadają liście, zwierzęta gromadzą zapasy i zapadają w zimowy letarg. Dni stają się coraz krótsze, a gdy rano otwieramy oczy, zamiast promieni słonecznych wita nas wszechobecna szaruga. Niebo przez cały dzień pokryte jest grubą warstwą chmur, przez którą ledwo prześwituje blady krążek słońca. Ciągła mżawka zniechęca do wychodzenia z domu, a przechodnie na ulicy mają zaspane i niechętne twarze. Nic dziwnego, że w takich warunkach łatwo dopada nas przygnębienie. Trudno nam zmusić się do porannego wstania, cały dzień przysypiamy nad kubkiem kawy lub herbaty, zaniedbujemy część obowiązków. Później zaś mamy wyrzuty sumienia i w konsekwencji gorszy nastrój, przy czym chęć do aktywności wcale się nie zwiększa. Część osób poprawia sobie nastrój słodyczami, a potem nieubłaganie przesuwająca się wskazówka wagi wpędza je w jeszcze większe przygnębienie.
Smutek i apatia związana z jesienią to niestety bardzo powszechne dolegliwości. Często nazywa się je "jesienną depresją". Z naukowego punktu widzenia schorzenie to nie zalicza się jednak do depresji, lecz nadano mu osobną nazwę: SAD (akronim słów: Seasonal Affective Disorder, czyli sezonowe zaburzenia nastroju). Zdiagnozowanych przyczyn jest kilka. Brak słońca przyczynia się do tego, że nasz organizm produkuje więcej melatoniny, hormonu który odpowiada za regulację zegara biologicznego i powoduje senność i apatię. W ciągu listopadowego dnia natężenie promieni słonecznych jest ok. 2,5 razy niższe niż wiosną.
Niebagatelne znaczenia mają także czynniki klimatyczne - jesienią często zdarzają się skoki temperatur i ciśnienia, które powodują u wielu z nas złe samopoczucie.
"Jesienna depresja" wbrew nazwie często zaczyna się jeszcze latem, pod koniec września, gdy kończą się wakacje i beztroski czas odpoczynku i trzeba powrócić do porzuconych na chwilę obowiązków i żmudnej rutyny dnia codziennego. Ten szok powiązany jest jednocześnie z coraz krótszym dniem. Dla większości jednak dolegliwość ta kojarzy się z listopadem, gdy pogoda jest najgorsza, a ponurego wyglądu krajobrazu z bezlistnymi drzewami nie łagodzi jeszcze biały śnieżny puch. Depresja zazwyczaj mija wraz z radosnym zamieszaniem towarzyszącym przygotowaniom do świąt Bożego Narodzenia lub pierwszym śniegiem, lecz u części osób zły nastrój może trwać aż do wiosny.
Na kiepskie samopoczucie, chandrę i ospałość szkoda jednak nawet jednego tygodnia. Dlatego gdy tylko poczujemy że dopada nas jesienna depresja, trzeba ją jak najszybciej zwalczyć.
Na warunki atmosferyczne nic nie poradzimy, lecz złakniony promieni słonecznych organizm można wspomóc na różne sposoby. Oczywiście musimy jak najczęściej wystawiać się na światło, zwłaszcza, że najczęściej wychodzimy do pracy kiedy słońce jeszcze na dobre nie rozświetli nieba, a wracamy po zmroku. W weekendy dobrze nam zrobi, jeśli ubierzemy się wygodnie i ciepło i wyruszymy na jesienny spacer. Dobrym wyjściem dla aktywnych jest także rower - w obydwu przypadkach nie tylko wystawimy się na dobroczynne słońce, lecz dotlenimy organizm, co na pewno poskutkuje lepszym samopoczuciem.
Jeśli mamy skłonności do jesiennej depresji, warto o nich pamiętać i uwzględnić je w trakcie wyboru mieszkania do kupna czy wynajmu. Okna w naszej przyszłej siedzibie powinny być duże i wychodzić na wschód lub południe, tak, abyśmy mogli "łapać" jak najwięcej słońca w godzinach porannych.
Osoby dysponujące pewną ilością gotówki mogą zaplanować sobie w najgorszym okresie (koniec października - początek grudnia) krótki wyjazd w bardziej słoneczne rejony świata. Tygodniowa eskapada wspaniale poprawi nastrój, a myśl o niej pozwoli przetrwać ponure jesienne dni. Do tego jesień to pora mało "turystyczna" - mamy szansę na niższe ceny transportu i hoteli.
Naturalną konsekwencją braku słońca jest także brak barw - całe otoczenie wydaje nam się szare i ponure. Żeby rozproszyć zły nastrój, warto otaczać się jaskrawymi, energetycznymi kolorami. Czerwony szalik czy kolorowy sweter doda nam optymizmu w smutny jesienny dzień. Na porę największej szarości warto także odrobinę zmienić wystrój wnętrza mieszkania. Kolorowa narzutka czy poduszki na łóżko, barwne zasłony, a w wazonie bukiet jesiennych kwiatów - to niewielkie zmiany, które nie nadwyrężą naszego budżetu, a z pewnością poprawią samopoczucie.
Poranna senność i kłopoty ze wstawaniem to jesienią jeden z największych problemów. Przez okno zamiast rześkich promieni słonecznych może wpaść co najwyżej mżawka, która raczej skłania do pozostania w łóżku niż natychmiastowej pobudki. Niestety, tryb życia większości z nas wymaga ocknięcia się o określonej godzinie, niezależnie od jesiennego przygnębienia.
Walka z budzikiem i przesuwanie wskazówek "o pięć minut" nie jest dobrym pomysłem - zdobyte w ten sposób chwile snu wcale nie sprawią, że będziemy bardziej wypoczęci, a za to zabraknie nam czasu na poranne przygotowania. Znacznie lepiej na pierwsze chwile dnia zaplanować drobne przyjemności, które będą dobrą motywacją do wstania z łóżka. Na śniadanie przyszykujmy potrawy z ulubionych składników: mogą to być smaczne, wielopiętrowe kanapki z pełnoziarnistego chleba albo muesli z miodem i owocami. Dobry posiłek doda nam energii i odpędzi jesienne przygnębienie.
Śniadanie warto uzupełnić gorącym napojem. Kawa wbrew pozorom wcale nie jest dobrym pomysłem - owszem, powoduje przypływ energii, lecz na krótko. Zawarta w niej kofeina błyskawicznie dostaje się do krwiobiegu, szybko podnosząc ciśnienie. Z kolei zielona herbata również zawiera kofeinę, ale działanie tego związku jest w dużym stopniu spowalniane dzięki obecności garbników roślinnych - pobudzenie następuje wolniej, mniej rozregulowuje organizm i dłużej się utrzymuje.
Świetnym sposobem na pobudzenie krążenia i jest wysiłek fizyczny. Kilka minut porannej gimnastyki pozwoli nam się w pełni obudzić i sprawi, że nasz organizm wyprodukuje endorfiny, które wprawią nas w dobry nastrój na początek dnia.
W czasie jesiennej depresji bardzo często naszym głównym "pocieszaczem" stają się słodycze, podjadane w chwilach załamania nastroju. Słodkie przekąski poprawią nam jednak nastrój tylko na chwilę, a mogą przyczynić się do wielu problemów zdrowotnych. Wiele osób przywraca sobie dobry humor czekoladą - rzeczywiście zawiera ona fenyloetyloaminę - związek chemiczny, który działa psychoaktywnie, wywołując stany euforii. Jednak dostarczyć go sobie możemy nie tylko objadając się słodyczami - poziom fenyloetyloaminy we krwi zwiększa się podczas ćwiczeń fizycznych, zwłaszcza, jeśli wykonywane są regularnie. Działaniu tego związku przypisywane jest zjawisko zwane "syndromem biegacza" - stan ogromnej radości pojawiający się podczas długotrwałego wysiłku, na przykład biegu. Sport może więc skutecznie zastąpić nam słodycze.
Łaknienie czekolady może wiązać się także z niedoborem magnezu - brak tego pierwiastka objawia się także złym samopoczuciem, przygnębieniem i sennością.
Pomoże nam suplementacja - albo samodzielnie przyrządzona szklanka kakao. Efekty da jednak tylko zastosowanie sproszkowanych owoców kakaowca (w 100 g proszku znajduje się ok. 400 mg magnezu), a nie rozpuszczalnych "napojów czekoladopodobnych". Żeby napój był zdrowszy, lepiej dosładzać go miodem a nie cukrem. Odrobina tartej wanilii, szczypta cynamonu lub kardamon nadadzą naszemu kakao wspaniały aromat i sprawi, że będzie świetnym napojem na jesienny wieczór.
Jeśli odczuwamy jesienne przygnębienie, zamiast podjadania słodyczy lepiej zaparzyć sobie herbatkę ziołową. Naturalne antydepresanty to na przykład tarczyca pospolita i lawenda - możemy się w nie zaopatrzyć w sklepach zielarskich. Przyrządzanie jest proste - wystarczy zalać dwie łyżki ziela wrzącą wodą i odstawić na 20 minut. Lawenda nie tylko przywróci nam dobry nastrój, ale dodatkowo ustrzeże przed skutkami jesiennego przeziębienia, gdyż zawiera witaminę P, która przedłuża i wzmacnia działanie witaminy C.

Niedobór magnezu - czym uzupełnić dietę?
0 komentarzy |
78,606 wizyt |
66,734 wizyt dzisiaj
"Czerwone diamenty" - bogactwo wszelkich, naturalnych składników
1 komentarzy |
26,551 wizyt |
23,726 wizyt dzisiaj
Moc ukryta w migdałach
1 komentarzy |
28,035 wizyt |
22,491 wizyt dzisiaj
Co w kremie drzemie?
0 komentarzy |
23,229 wizyt |
18,812 wizyt dzisiaj
Candida albicans. Niebezpieczny drożdżak.
0 komentarzy |
18,660 wizyt |
16,095 wizyt dzisiaj
Soki - zdrowie w szklance
0 komentarzy |
17,152 wizyt |
14,831 wizyt dzisiaj
Co jeść gdy biegasz?
0 komentarzy |
16,607 wizyt |
14,815 wizyt dzisiaj
Mango-mania
0 komentarzy |
14,932 wizyt |
13,058 wizyt dzisiaj
Perły chińskiej medycyny
2 komentarzy |
16,414 wizyt |
12,824 wizyt dzisiaj
Fluor niszczy zęby
4 komentarzy |
12,498 wizyt |
10,676 wizyt dzisiaj
Wpływ kwiatów na urodę
sobota, kwiecień 9, 2011 - 22:50
Depilacja pastą cukrową
wtorek, marzec 15, 2011 - 16:07
Medytacja – łatwiejsza niż myślisz!
środa, marzec 9, 2011 - 15:57
Kosmetyczny niezbędnik: olej migdałowy
środa, styczeń 26, 2011 - 13:41
"Czerwone diamenty" - bogactwo wszelkich, naturalnych składników
sobota, październik 30, 2010 - 15:33
Oczyszczanie organizmu
poniedziałek, wrzesień 6, 2010 - 20:23
Trzy dosze - trzy różne typy psychofizyczne
środa, wrzesień 1, 2010 - 16:53
Oczyszczenie jelit
piątek, sierpień 6, 2010 - 20:21
Oczyszczenie nerek
wtorek, lipiec 6, 2010 - 20:19
Znikną zioła, znikną witaminy
niedziela, czerwiec 13, 2010 - 11:21
Dodaj nową odpowiedź